6 stycznia 2011

Dorota...

Dawno tutaj nic nie pisałam...
Właściwie teraz też nie napiszę wiele.
Dziś pojechałyśmy na spontaniczną sesję z Dorotą i Baśką. Miałyśmy ogólnie pecha, ciągle ktoś nam przeszkadzał, musiałyśmy samochód przestawiać... no, ale są zdjęcia. I oto one:








Basii też się pojawią.
Pozdrawiam.

1 listopada 2010

Dawno mnie tutaj nie było. Jakoś tak nie było czasu na zdjęcia... z wieloma osobami się umawiałam, ale coś zawsze wypadało no i tak wyszło, że dopiero wczoraj coś zrobiłam. Piękna pogoda jest, no nie? No... więc przedstawiam Wam moją siostrę:







Fajnie jest ogólnie. Ostatnio. Zastanowiłam się i zastosowałam się do rady pewnej osoby (o ironio, że akurat to TA osoba taką radę mi dała) i zaczęłam wierzyć w osoby, które zawsze były, a nie w te, które mnie skrzywdziły. O niebo lepiej jest.
Dziękuję za wszystko, za wczoraj. I przepraszam za moje ataki śmiechu i za to, że przekręciłam nazwisko :)
Naprawdę chce się żyć .

Pozdrawiam .:)

17 października 2010

I znów Agnieszka.

Bardzo mi się nic nie chce. Bardzo, bardzo... BARDZO . A przede mną cały tydzień... Mam ochotę spać, spać, spać ... i jeszcze raz spać. Zmęczyłam się.
Ale na szczęście ogólnie humor dopisuje. Cieszę się bardzo. Jest jesień, niedługo będzie zima... a potem święta, studniówka, ferie.. . ii już niedługo wiosna ! Koniec roku szkolnego, matura... i skończy się to czego tak nie lubię!
Ależ się rozmarzyłam....
Jeszcze sobie chwile pomarzę i pójdę się uczyć biologii ! tak !

Wczoraj z Agnieszką poszłyśmy spontanicznie zrobić zdjęcia w krzaki moje okoliczne... i takie nam wyszło:












Miłego tygodnia ! ;)

11 października 2010

Bla, bla, blaaaaaaa... + Kininini:*

Właściwie to nie wiem od czego zacząć, chciałabym napisać coś, co ostatnio we mnie siedzi, ale nie chce, żeby to zabrzmiało zbyt emocjonalnie, czy tam filozoficznie. No ... mówiąc krótko nie chce, żeby wyszło, że sobie żale wylewam na tym blogu.:p Dlatego o tym nie napiszę. Chociaż jakby nie patrząc to wyżej już się żalę, że się żalić nie chce, ale i tak to robię... więc czy chce, czy nie chce, zawsze się żalę. Ale namieszałam!

Ostatnio właśnie jak robiłyśmy poniższe zdjęcia to wracając do domu zaobserwowałam jak na ludzi w okresie jesiennym działa instynkt przetrwania. hm... W sumie resztę zostawię dla siebie bo jeszcze wyjdę na zgorzkniałą czy coś.

Boże, nic się tu kupy nie trzyma!
Takie bla, bla, bla.
Ale w sumie po ostatnim piątku, właściwie końcu piątku mam dość egzystencjalnych rozmów...

No... dobra...
Koniec tego bla bla bla.
Zdjęcia poniższe zajęły nam 10 min.
Nie było czasu.
A szkoda.
Światło ładne takie było... ah.







A i no...
ten weekend mnie bardzo zmęczył.
W sumie dzisiaj w szkole bardziej odpoczęłam niż w ciągu piątku, soboty i niedzieli :P
AAaaa...


No dobra, kończę bo .. tak .

Pozdrawiam :*

27 września 2010

Justynka i znowu i znowu....

Witam.
Ostatnio (czyt. wczoraj) wybraliśmy się do pewnego , kiedyś pięknego dworku. Dziś tam niestety straszy popękanym, "wybulwionym" tu i ówdzie parkietem, oraz dziurami w suficie... ale kiedyś musiało być tam pięknie. Kiedy byłam tam pierwszy raz marzyłam, żeby posiadać "Starą Baśń", dziś bym się zastanowiła, bo straszy tam bardzo.
Wracając do sesji. Wybraliśmy się tam i zrobiliśmy dużo zdjęć, nie ogarnęłam ich jeszcze dlatego też chciałam Wam pokazać dwa zdjęcia pięknej Justyny, jako przedsmak i przerywnik "w" Paniach Porębskich.
Proszę:





No wzięło nas ostatnio na rozkminy (sentyment!) jak myśmy wytrzymywały bez siebie!? No jak ?! Nie wiem. Ale chyba tak musiało być, nie? To co się między nami wydarzyło zbliżyło nas niesamowicie. Wszystko można sobie nawzajem wybaczyć i powiedzieć , nie?

No idę... bo jutro naprawdę ciężki dzień!
zero, zero motywacji!


Pozdrawiam Was Czuuule.

26 września 2010

25 września 2010

Marta ;)

Witam.
Dzisiaj miał być bardziej pracowity dzień jeśli chodzi o zdjęcia...ale no nie wyszło... z kilku powodów . (;P) Ale na szczęście Marta i Agnieszka mnie nie zawiodły i pogoda też mnie nie zawiodła... i zrobiłyśmy sporo zdjęć (ok 700, nie ogarniam jeszcze wszystkiego)
No to Martusia (hahaha) na pierwszy ogień !
Podziwiajcie :











Zakochałam się znowu w Fiszu ... no i oczywiście w Dwóch Panach Waglewskich też.
Dlatego słucham sobie dalej i... życzę miłego wieczoru :)