Ostatnio (czyt. wczoraj) wybraliśmy się do pewnego , kiedyś pięknego dworku. Dziś tam niestety straszy popękanym, "wybulwionym" tu i ówdzie parkietem, oraz dziurami w suficie... ale kiedyś musiało być tam pięknie. Kiedy byłam tam pierwszy raz marzyłam, żeby posiadać "Starą Baśń", dziś bym się zastanowiła, bo straszy tam bardzo.
Wracając do sesji. Wybraliśmy się tam i zrobiliśmy dużo zdjęć, nie ogarnęłam ich jeszcze dlatego też chciałam Wam pokazać dwa zdjęcia pięknej Justyny, jako przedsmak i przerywnik "w" Paniach Porębskich.
Proszę:


No wzięło nas ostatnio na rozkminy (sentyment!) jak myśmy wytrzymywały bez siebie!? No jak ?! Nie wiem. Ale chyba tak musiało być, nie? To co się między nami wydarzyło zbliżyło nas niesamowicie. Wszystko można sobie nawzajem wybaczyć i powiedzieć , nie?
No idę... bo jutro naprawdę ciężki dzień!
zero, zero motywacji!
Pozdrawiam Was Czuuule.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
