19 września 2010

Światłem malowane.

Witam.
Po ciężkich, prawie "krewnobójczych" bojach z rodzinką udało mi się wyrwać ze szponów Rodziciela lampki. Oni nie rozumieją po co ich córce we wrześniu, lampki, które tata zawiesza na jabłoni (nie, na żadnym iglastym drzewie! na jabłonce! Prawdopodobnie jesteśmy jedyną rodziną posiadającą lampki na jabłonce!) w czasie świąt. Jestem niezrozumianą "artystką"... W każdym razie udało się! Zdobyłam kolorowe światełka... i są zdjęcia, radzę nacisnąć i powiększyć.







Troszkę magii...
Zabawa ze światłem może być tak miła.


Szukam chętnego młodzieńca, który posłużyłby mi za modela do sesji pt.: "Niespełniony Pisarz" (czy coś takiego... ) w dworku "Stara Baśń" . Wiadomo gdzie mnie znaleźć.


Pozdrawiam :)

PS. Te światełka to nie photoshop tylko sprytne wykorzystanie kawałka tektury :)

5 komentarzy:

  1. genialnie klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. możesz powiedzieć jak dokładnie zrobiłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się robi błagam!!!! : (((

    OdpowiedzUsuń