4 lutego 2012

Kocham Kraków





Kocham Kraków.
Dwa tygodnie bez przerwy tutaj, a ja dalej kocham.
Jestem zmęczona.
Idę uczyć się ;p
NIE CHCE MI SIĘ.
A wolałabym robić tyleee inny rzeczy...

2 lutego 2012

P e r s p e k t y w a



Niedopracowane trochę, ale nie miałam czasu dopracować... narazie.



Urzekło mnie:





Minęli się jak obcy,
bez gestu i słowa,
ona w drodze do sklepu,
on do samochodu.

Może w popłochu
albo roztargnieniu,
albo niepamiętaniu,
że przez krótki czas
kochali się na zawsze.

Nie ma zresztą gwarancji,
że to byli oni.
Może z daleka tak,
A z bliska wcale.

Zobaczyłam ich z okna,
a kto patrzy z góry,
ten najłatwiej się myli.

Ona zniknęła za szklanymi drzwiami,
on siadł za kierownicą
i szybko odjechał.
Czyli nic się nie stało
nawet jeśli się stało.

A ja, tylko przez moment
pewna, co widziałam,
próbuję teraz w przygodnym wierszyku
wmawiać Wam, Czytelnikom,
że to było smutne.


W. Szymborska...



nie chce mi się już uczyć
nie.

1 lutego 2012

już już już


tak bym chciała
wyrzucić już te wszystkie notatki
przez okno
usunąć podręcznik Bielańskiego
wyrzucić ołówki
ekierki
tabelki
nie chodzić do kiosku po blok techniczny
chce chce chce
po sesji
chodzić na spacery
czytać książki
robić zdjęcia
chce już !
Już po połowa sesji za nami. Trzeba ogarnąć mieszkanie, siebie, pozałatwiać sprawy, na które nie miało się czasu w czasie sesji i ... trzeba znowu wrócić do nauki;p.
Oby za tydzień o tej porze będziemy mogły śpiewać "dzisiaj mamy chillout" ;d

A tu kilka obrazów dalej z życia naszego w Krakowie (bez Martynki:(:()
Poranek przed egzaminem , ostatnie przygotowania.
I chillout pod matmie i wspolna nauka chemii ;d
oraz urodzinowy spontan dla Iren <3





29 stycznia 2012

Sesja.










Każdy wie, że największa wena jest wtedy, kiedy nie ma czasu się jej wykorzystać. Kiedy trzeba się uczyć.
Głowa mi pęka od nadmiaru rzeczy, które przyswoiłam sobie w przeciągu ostatniego tygodnia. Co mnie podkusiło, żeby iść na techniczne studia?
Wiele rzeczy się zmieniło od ostatniego wpisu.

Oto nasze małe prozaiczne, zwykłe obrazy z życia w Krakowie. Tak wyglądają ostatnio nasze studia ;)
Mam nadzieję, że po sesji wena mnie nie opuści.
Wracam do całek !
Pozdrawiam


eh jakoś się zepsuła... :(

31 maja 2011

:)

W końcu zaczęłam żyć !
Już myślałam, że zdjęcia nie dojdą do skutku. Ale po burzy widać jasne umysły mamy. Aż miałam trudności w wybraniem...
Daria:






Pozdrawiam :)

24 maja 2011

;)

Jak mnie dawno tu nie było. Bardzo.
Teraz już po maturach. Wolność. Nareszcie. Nic tylko bawić się. I mam nadzieję, że niedługo pracować. Wróciłam znowu do fotografii. Z wieloma pomysłami, nic tylko realizować.
Początki :





Miłych wakacji wszystkim maturzystom :)