No i jestem na drugim semestrze. Nie sądziłam, że mi się uda ani przez chwile. A okazało się, że nawet nie było tak ciężko. Teraz czeka nas dużo zmian. Mamy luźniejszy podział godzin i czas zająć się czymś innym. Na przykład porządkowaniem własnego życia. Bałaganu jakim jestem w tym momencie. Czas się ogarnąć. Wystarczyło trzy dni w rodzinnym mieście, żeby dojść do wniosku, że jednak nie jest okej. Ale będzie. Przynajmniej już jedną sprawę, a może nawet dwie, ogarnęłam. Czas się wziąć w garść ! Zacznę od przestania robienia rzeczy , które mnie krzywdzą i utrzymywania , że wcale tak nie jest.
Witam , witam. W ten piątkowy wieczór. Jakiś potworny , potwór grasuje u nas na Na błonie. Roztrzaskał nam naszego cycka. Smutno, bardzo smutno. Jeżeli ktoś rozpoznaje cień tego potwora proszę o kontakt.
Pogrążone w smutku Na błonie....
16 lutego 2012
Rozpuszczam się rozpływam znikam
Brak brak brak brak zamiast się uczyć zajmuje się pierdołami. przytul.
Rozpływam się w tłumie, rozpływam się na dobre. W tramwaju duszno, śmierdzi potem, jadę w złą stronę i z powrotem. Gubię się na ulicy, w supermarketach, gdzie wzrok rozmywa się, hałas uderza w potylice. Szukam pieniędzy w kieszeniach, nic nie mogę znaleźć. Pocę się, wybiegam z powrotem na ulicę, gdzie tak ciasno, słońce oślepia jest tak jasno. A proszę ratuj S.O.S krzyczę ratuj mnie, bo zgubiłem drogę kolejny raz, Kolejny raz zeżarło mnie, wiec wzywam Cię ratuj mnie,
15 lutego 2012
Trochę rysujemy trochę się uczymy trochę imprezujemy trochę mamy chillout
Przytaczam sens mej nieobecności Z konieczności odcięcia od rzeczywistości Bo smak wolności szkicuje Szkielet życia abstrahującego od skłonności Do zawiłości Do duchowej starości
Wczoraj miałam przypomnienie małej namiastki poprzedniego życia. I fajnie było. Ale ... cieszę się, że teraz jestem w innym miejscu. Nie chce tam wracać. Szkoda, że w jakimś stopniu muszę. Poczucia bezpieczeństwa mi trzeba.