Czuję, że jak od jutra się rozpędzi wszystko, to do 4. lipca będzie pędzić , pędzić. Szczególnie przyszły tydzień juwenaliowy, tak bardzo się cieszę na te dni spędzone na koncertach, piciu piwa na miasteczku i na zapomnieniu o zbliżającej się sesji. Kto był kiedykolwiek podczas juwenaliów w Krakowie , wie, że to jest niepowtarzalny klimat nieustannej imprezy.
A potem będzie czas pędzić dalej aż do 4. lipca. i wtedy ucieknę na trzy miesiące, chociaż już nie ma przed czym...
;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz